*Effy*
Kolejny raz sie przebudzilam, to juz stawalo sie meczace! Chce kurna spac, zeszlam do kuchni poszukac tabletek nasennych ktorych oczywiscie nie moglam znalezc.
- Mam! - Powiedzialam do siebie gdy znalazlam tabletki. Wzielam odrazu dwie by byc pewna ze juz sie nie obudze. Napilam sie jeszcze wody i powedrowalam do swojej sypialni. Zdjelam bluzke ktora musialam zalozyc by zejsc na dol i w samych majtkach polozylam sie na lozko. Zasnelam nawet szybko co mnie ucieszylo jednak rano obudzila mnie Angela gdy znow spiewala pod prysznicem.
- ANGELA! - Wydarlam sie. Ubralam bokserke i podeszlam pod drzwi lazienki. - Kurwa zamknij ten ryj! Ja chce spac, nie wyspalam sie a ty mi fundujesz taka pobudke!! - Krzyknelam i walilam w drzwi by ja uciszyc.
- Jest po 12! Mam prawo byc glosno.
- Wal sie ! - Kopnelam w drzwi i wrocilam do swojego pokoju
Jak codzien rano zrobilam 50 brzuszkow i gdy skonczylam Angela udostepnila mi lazienke, nie mialam juz focha ale nie odzywalam sie do niej. Poszlam wziasc relaksujacy prysznic a nastepnie rozczesalam wlosy i zwiazalam je w konski ogon, umylam zeby i zeszlam na dol gdzie czekaly na mnie nalesniki zrobione przez Angele.
- Mmm, sama robilas ?
- Tak. - Powiedziala i mi nalozyla jednego.
- A nie chcesz mnie przypadkiem otruc ? - Zapytalam dla zartu
- Nie, jeszcze mi sie przydasz hahah
- Co za ulga haha, to smacznego. - Powiedzialam i zaczelysmy jesc
Po zjedzieniu zmylysmy po sobie talerze i posprzatalysmy ze stolu.
- Jakie plany na dzis ? - Spytala Angela
- Nie wiem, nic konkretnego. - Powiedzialam i odebralam moj dzwoniacy telefon. - Halo ?
*rozmowa*
- Czesc Effy
- Hej mamo. - Powiedzialam od niechcenia, rozmowy z rodzicielka nigdy nie nalezaly do ulubionych.
- Effy, pamietasz chyba ze z powodu rozwodu nie moge ci juz wysylac pieniedzy ?
- Co ?! Ale jak to nie mozesz ?!
- Nie podnos na mnie glosu! Nie moge. Musisz sama zaczac na siebie zarabiac.
- I Ty sie kurwa nazywasz moja matka ?! - Wkyrzyczalam zla i sie rozlaczylam.
- Myszka, co jest ? - Spytala Angela ale ja tylko pobieglam do pokoju po fajki. Wyszlam na balkon i odpalilam jedna. - I znowu palisz ... Effy wiesz ze to Ci szkodzi.
- Nie tylko to, zreszta jak zgine szybciej to nawet lepiej.
- Co jest ? Co sie stalo ?! W ogole nie mow tak !
- Nic ... Nic sie nie stalo... - Nie chcialam jej mowic ze nie mam pieniedzy, nie chce nikogo prosic i byc problemem. - Zostawisz mnie na chwile sama ?
- Wiem ze cos sie stalo, ale okej .. Jak bedziesz chciala to mi powiesz. - Powiedziala i dala mi buziaka w glowe.
- Przykmnij drzwi. - Powiedzialam i gdy Angela wyszla zadzwonilam do mojego pozal sie Boze ojca. Jednak on tez twierdzil ze nie moze mi wysylac pieniedzy co oznacza ze jutro szukam pracy.
Skonczylam palic i weszlam do domu by nastepnie isc do Angeli, wraz z nia ogladalam tv i tak zlecialo nam pare godzin.
- Angela !
- Tak ?
- Idziemy na impreze, trzeba dobrze pozegnac wakacje.
- Niee.. Effy wiesz ze nie przepadam za tym.
- Ze mna polubisz, ubieraj sie! - Powiedzialam i pobieglam do pokoju
Ubralam sie w
A Angela w
I tak wyszlysmy do klubu
- To ja kupie nam drinki. - Powiedzialam
- Nie wierze ze dalej masz ten podrobiony dowod.
- Dzieki niemu mozemy sie napic.- Powiedzialam i poszlam zamowic nam drinki.
Po paru drinkach nawet Angela sie rozruszala i jak ja zaczela tanczyc. Nie minelo dlugo a dolaczyli do nas przystojni niemcy. Tanczylysmy z nimi dluzsza chwile ale potem poszla zapalic, ja przylaczylam sie do nich. Poczestowali mnie skretem i sie przedstawili.
- Jestem Danny. - Powiedzial blondyn.
- A ja Max.- Powiedzial brunet.
- Effy. - Powiedzialam i wrocilam do klubu, pijac kolejnego drinka szukalam wzrokiem Angeli.


Fajny odcinek! A kiedy bliżniacy???? COooo??? czekam na next i zapraszam do mnie. Życze weny!
OdpowiedzUsuńlook-into-my-heart.blogspot.com
Czadowo :P Ale(wiadomo) chcemy blizniakow!! ^^ Czytam dalej C;
OdpowiedzUsuń