poniedziałek, 12 maja 2014

Odcinek 23

*Effy*
- Angela jak dobrze ze juz jestes. -Powiedzialam i ja przytulilam jednak Angela nie odwzajemnila  uscisku .. - Jak sie czujesz ?
- Dobrze. - Powiedziala zla. - To powiesz mi wkoncu kto robil te malinki ?!
- Juz Ci mowilam, kumpel. Mikeal, nie znasz jest z uczelni obok.
- Mhm. - Odpowiedziala i poszla do siebie. O co jej kurwa chodzi ?!

Nie myslac juz o tym poszlam do siebie tez sie polozyc bo wkoncu jutro szkola ... Przy okazji dowiem sie czy wygralam ten casting.
Rozebralam sie i polozylam do lozka
zasnelam dosc szybko bo bylam wykonczona. Rano zaspalam, nic przyjemnego. Nie zdarzylam nic zrobic, zalozylam spodniczke bluzke na ramiaczka i wybieglam z domu. W szkole juz wisiala kartka z castingu ... Nie wygralam. Ale nie zalamalam sie tym az tak .. Nie z pozoru. Na lekcji chodzenia na szpilkach zobaczylam Toma, zdjelam te 15 cm szpilki i podeszlam do niego.
- Hej piekna. - Pocalowal mnie w policzek
- Czesc, co jest ?
- A nic, za ile konczysz ?
- Za 15 minut. A co ?
- Idziemy na obiad ?
- Okej ... Sami ?
- z Billem, juz czeka w aucie.
- A Angela ?!
- Nie chciala..
- Aa ... Eh, nie sadzisz ze jest jakas dziwna ?
- Moze troche .. Ale coz, po tym co zrobila
- Eh, to poczekajcie na mnie zaraz dojde.
- Dojdziesz ? Haha
- Oj Tom. Nie smieszne
- Buzi i lece
Dalam mu tego buziaka w policzek i wrocilam do klasy by zabrac swoje rzeczy.
- Hej Bill.
- Czesc mala ..
- Jak tam ?
- Dobrze. A u Ciebie ?
- Bywalo lepiej ..
- Co jest ?
-Duzo .. Ale nie musisz sie przejmowac. -Powiedzialam i sie usmiechnelam
- To gdzie jedziemy ? -Zapytal Tom
- Gdzie chcesz wkoncu stawiasz
Tom podjechal do Pizza Hut, zamowilismy jedna duza i jedna mala pizze i zajadalismy rozmawiajac przy okazji. Potem pojechalismy do blizniakow gdzie Tom probowal mnie wyruchac co mi sie nie podoablo. Dalam mu dlugi wyklad na temat tego wszystkiego ale nie sadze by cos do niego dotarlo, niestety.
Wrocilam do domu oznajmiajac Angeli ze jutro jest impreza, o dziwo Angela zgodzila sie odrazu ale mnie to tylko ucieszylo. Reszte dnia spedzilam w sumie sama bo Angela nie chciala ze mna gadac. No coz ...

Nagle zadzwonila moja mama z ktora nie mialam najmniejszej ochoty gadac wiec odrazu sie rozlaczylam. Wieczorem wzielam dluga kapiel i poszlam szybko spac by znow nie zaspac. Rano postanowilam zrobic Angeli kanapki ale ona nawet ich nie tknela!
- Co jest kurwa ?!
- Ale co ?
- Nie udawaj. Unikasz mnie! Czemu ?!
- Zdaje Ci sie.
- Nie rob ze mnie glupiej Angela. Widze. Znam Cie.
- Szkoda ze ja nie znam Ciebie ... - Powiedziala smutna i wyszla.
Kompletnie mnie tym zamurowala, nie wiedzialam o co jej chodzi, no ale nie mialam juz czasu rozmyslac. W drodze do szkoly jeszcze sobie zapalilam a po szkole wraz z dziewczynami kupilysmy towar na impreze.
Okolo 21.00 zaczeli sie schodzic ludzie do domu Gustava ktorego przy okazji poznalam. Impreza byla super, zwlaszcza ze mial niezly odlot. Tanczylam po kolei z kazdym co mi sie podobalo, szkoda ze nie Tomowi co bylo widac. Okolo 01.00 zobaczylam ze Tom zabiera gdzies Angele jednak zbytnio sie tym nie przejelam i wrocilam do zabawy.

1 komentarz:

  1. Nienienieee nie może mu teraz Angela wszystko wybaczyć! Nawet dzień nie byli razem a już ją zdradził! No co za...
    W każdym razie, nie może tak łatwo się poddać bo Tom to jeden wielki idiota.
    Notka super jak zawsze
    Pozdrawiam
    Zycze weny
    Czekam na nn
    I zapraszam do mła

    look-into-my-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń