sobota, 24 maja 2014

Odcinek 28

*Effy*

- Tom kurwa !
- No co ?!
- Po pierwsze, nie caluj mnie. Po drugie, miales sie starac ja odzyskac Ty idioto.
- Nie mow tak do mnie. - Powiedzial agresywnie
- Bo co ?! Kurwa bede mowic jak chce. Skrzywdziles ja i dalej krzywdzisz.
- Swieta sie znalazla.
- Ja sie staram pogodzic nie to co Ty! Kurwa czemu taki jestes ?! Mowiles ze chcesz do niej wrocic.
- Ale moze juz nie chce ?!
- Przeze mnie. - Powiedzialam smutno. - Narazie Tom.
- Co ?! Ale co Ty robisz ? Czemu idziesz ?
- Wracam do Polski.
- Czemu ??
- Bo kurwa widzisz co zrobilam!! Widzisz. Ona by sie przeze mnie zabila. Ja tak nie moge. Czesc. - Powiedzialam i wyszlam z ich domu. Szybko poszlam do naszego i zaczelam sie pakowac.
No ale niestety, nawet mnie na bilet nie stac. Wiec zadzwonilam do Pandy pytajac czy mnie przygarnie na pare dni, i sie zgodzila. Prosilam ja tez by nikomu nie mowila ze u niej jestem. Niech Tom mysli ze juz jade do Polski, tak bedzie moze i lepiej...
Wzielam walizki i czekalam na Pande ktora miala po mnie przyjechac.

- Hej. - Powiedzialam dajac jej buziaka w policzek.
- No hej, dobra dawaj walizki.
Zapakowalysmy sie i pojechalysmy do niej, nie rozpakowywalam sie ani nic bo nie widzialam potrzeby. Do szkoly tez nie bede chodzic by kazdy myslal ze juz zniknelam... Eh ciekawe jak to bedzie ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz