*Angela*
Obudziłam sie w szpitalu, poznałam to po tych okropnych białych ścianach.
-Patrz obudziła sie - powiedziała Effy i podbiegła do łużka
- Dlaczego sie pociekal co w ciebie wstąpiło ?
- Effy, to nic , naprawde poprostu humor mi sie zepsol
- Ah dobra nie ważne, najważniejsze ze żyjesz - powiedziała i mnie przytuliła. Po niej podszedł Tom, udawalam ze go nie widzę
- Hej, jak sie czujesz ?- zapytał a ja leżałam nic sie nie odzywajac
- Nie udawaj, ze mnie nie słyszysz , co w ciebie wstąpiło?
- Jak byś nie wiedział - krzyknelam
- Dobra, weź ja idę , jak zmadrzejesz to zadzwoń
- Ja mam zmadrzec Tom ? Chyba ty, wiesz jak mnie to bolało kiedy mnie wystawiles i podałeś do Effy - powiedziałam bliska placzu
- A teraz wyjdź - dodalam
- Nara - powiedział i wyszedł trzaskajac drzwiami. Ja zaczelam płakać
- Nie przejmuj sie nim - powiedziała moja przyjaciolka i wyszła z sali. Zostałam sama ze swoimi myślami, postanowilam napisac do Billa. ,moze on bedzie cos wiedzial dlaczego Tombsie tak zachwuje. Wzięłam telefon do ręki i napisalam do Billa zeby przyjechał do mnie do szpital, podalam mu adres i czekalam aż przyjedzie, po kilku minutach był juz w sali
- Hej jak sie czujesz ?
- Dobrze, a Bill powiedz mi dlaczego Tom sie tak dziwnie zachowuje i ciągle gapi sie na Effy?
- Nie powinienem ci muwic , ale zrobie to tylko obiecaj mi mi ze nic Tomowi nie powiesz ze to ja - powiedział z blagalnym wzrokiem
- Ok,
- Bo Tom... Cię... Zdradził..z..Effy
- Ze jak , nie wierze , to nie może byc prawda - powiedziałam a łzy ciekły mi po policzkach strumieniami
- Kochana nie płacz - kiedy to powiedział do sali wszedł lekarz
- Widać ze dobrE sie pani czuje wiec moze pani szykowac do wyjscia, a ja napisze wypis- powiedział lekarzlekarz i wyszedł z sali...
No dobrze że się ma takiego przyjaciela jak Bill.... Czekam na nn!
OdpowiedzUsuń