sobota, 24 maja 2014

odcinek 26

Przepraszam ze tak dlugo czekaliscie ... :(((

*Effy*
Wstalam rano, ubralam bielizne i zrobilam brzuszki. Po skonczonych cwiczeniach poszlam do lazienki z zamiarem wykapania sie jednak lazienka byla zajeta. Normalnie bym sie na nia zaczela drzec ale teraz musze byc mila. Ssunelam sie po scianie obok  drzwi i czekalam az Angela wyjdzie, nie powiem bo dlugo jej to zajelo no ale coz...
- Hej. - Powiedzialam lecz nie uzyskalam odpowiedzi. Wiedzialam ze to nie ma sensu wiec nie zatrzymywalam jej tylko poszlam sie wykapac.
Po relaksujacym prysznicu zeszlam na dol gdzie siedziala Angela lecz gdy tylko zobaczyla mnie wyszla z kuchni i poszla na gore. No i co ja mam kurwa zrobic ?! Nawet jej przeprosic nie idzie. Ciekawe czy wie ze to ja uratowalam jej zycie ?! Chociaz ... Pewnie jej to teraz nie interesuje ... Pff jeszcze sie okaze ze jest zla o to.
Nie myslac o tym dalej zadzwonilam do Pandy by isc z nia razem do szkoly. Po drodze spotkalysmy Mikaela z jego paczka. W 6 poszlismy do szkoly.
- Effy ? - Zatrzymal mnie Mikael gdy juz reszta sie oddalila
- Hmm ?
- Idziemy dzis do mnie ?
- Em, no okej ale odrazu Ci mowie ze Ci loda nie zrobie. To co sie zdarzylo bylo tylko przygoda jasne ? Nie chce nic wiecej.
- Dobra ... Rozumiem ..
- Chcesz bym dalej przyszla ? - Spytalam glownie po to by sprawdzic czy chodzilo mu tylko o sex.
- Jasne ze chce. - Powiedzial i dal mi buziaka w policzek

W polowie lekcji dostalam sms-a od Billa.

"Jak tam ?"
"A jak ma byc gdy Angela ma mnie za najgorsza zdzire ? A u Ciebie ?"
"Eh, Oj Effy Effy, warto bylo ? A dobrze dzieki "
"Nie... To dobrze, co robisz ?"
"Nic, nudze sie a Ty ?"
"Mam lekcje, a wlasciwie to wyklad o odchudzaniu."
"Przeszkadzam ?"
"Nie i tak nie slucham hah"
"A powinnas, chcesz byc modelka, musisz wiedziec jak sie odchudzac bez skutkow typu 'bezplodnosc' wiec ja juz nie przeszkadzam, aaa wlasnie w ogole to mialem was zaprosic dzis do nas, co Ty na to ?"
"Nie przeszkadzasz no ale ok ;) Chetnie ale namow Angele! "
"Namowie, do potem :*"
"Paa :*"

Reszte wykladu wysluchalam a nastepnie poszlysmy z dziewczynami na lunch.

- O kurwa. - Powiedzialam nagle przy stoliku
- Co jest ?! - Spytaly we 3
- Umowilam sie po szkole z Mikaelem a niedawno obiecalam Billowi ze do niego wpadne by pogodzic sie z Angela ...
- Na ktora sie umowiliscie ?
- Nie wiem ... A co ?
- Idz do Mikaela po lekcjach, czyli za 2 godziny bo dzis konczymy o 14.00 a okolo 18.00 idz do Kaulitzow tylko uprzedz Billa ze sie spoznisz. -Powiedziala Emma
- Ej, to dobry pomysl ...
- Mam tylko takie.

Po skonczonej rozmowie wstalysmy od stolu, zanioslysmy talerze i poszlysmy pod klase, nie czekalysmy nawet 10 minut na zaczecie kolejnego wykladu o zdrowym zywieniu. Gdy lekcje sie skonczyly poszlam pod klase Mikaela, poczekalam na niego te 5 minut i poszlismy do niego.
Bylo fajnie, w ogole nie gadalismy o tym co zaszlo ostatnio, bylo tak jak by do tego w ogole nie doszlo. Mikael wlaczyl jakis film, po obejrzeniu go dostalam sms-a od Billa, hah ma wyczucie. Bill pytal gdzie jestem bo oczywiscie zapomnialam mu powiedziec ze sie spoznie. Pozegnalam sie z Mikaelem i poszlam do blizniakow gdzie byla tez Angela siedzaca obok Billa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz